Wspólna historia

Home / Wspólna historia

Wspólna historia

Spichlerz w Kazimierzu nad WisłąKról Polski, Kazimierz Wielki, poszukując sposobu na zamianę nadwyżek produkowanej w Polsce żywności na gotówkę, nadał Żydom w 1334 roku przywilej zezwalający im na osiedlanie się w miastach i uprawianie handlu. Żydzi stali się w Polsce jakby piątym stanem, obok Króla, szlachty, duchowieństwa i chłopstwa. Pomysł chwycił. Polskie zboże spławiano Wisłą do Gdańska, stamtąd szło dalej do Europy. W drugą stronę płynęła gotówka, zasilając skarb państwa i kiesy żydowskie. Żydzi, których inne kraje kolejno się pozbywały (Rzym wypędził ich w IVw, Anglicy kilka wieków później), nad Wisłą znaleźli łaskę króla, tolerancję dla własnej odmienności i dające zysk zajęcie. Historycy żydowscy nazwali później tę Polskę Paradisum Iudaeorum – Żydowskim Rajem.

Obcy na polskiej ziemi

Sielanka trwała do wieku XVIII. Potem upadek i rozbiór Rzeczypospolitej obnażył coś, z czego wcześniej Polacy nie zdawali sobie sprawy – brak identyfikacji polskich Żydów z Polską i obojętność na jej zniewolenie.

Żydzi żyli w swoich wspólnotach. Nie integrowali się z Polakami, nie znali polskiego języka, ich dzieci chodziły do żydowskich szkół. Nie interesowali się polskimi problemami. Nie walczyli o wolność Polski z zaborcami. Berek Joselewicz i jego 200 Żydów, którzy wzięli udział w Powstaniu Kościuszkowskim, to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Chasydzi i Żydzi zasymilowani

Na ziemiach polskich przed wojną żyło około 3 miliony Żydów. Było to 10% całej ludności – co dziesiąty polski obywatel był Żydem. 80% z tej liczby stanowili Żydzi religijni. Z ogólnej liczby Żydów w Polsce 15% zasymilowało się – mówili po polsku, ubierali się na sposób europejski, mieszkali i pracowali wśród Polaków. Niewielka część Żydów, około 5%, przeszła na komunizm.

W XVIII wieku na południowym wschodzie Polski powstała nowa sekta: chasydzi. Z biegiem czasu odłam ten rozciągnął swój zasięg na całą Polskę. Chasydzi mieli własne, odmienne od tradycyjnego, podejście do praktyk religijnych. Uznali, że czytanie świętych ksiąg nie jest konieczne by wielbić Boga; równie dobrze można robić to tańcem.

Żydowskie getta w polskich miastach tworzyli sami Żydzi, na długo przed II. Wojną Światową. W Warszawie, Łodzi, Krakowie i niezliczonej liczbie mniejszych miejscowości, całe ulice i kwartały były zamieszkane tylko przez Żydów. Takich żydowskich skupisk o różnej wielkości było w Polsce ponad 900. Podlegały one żydowskiej jurysdykcji, a nadzór władz polskich był w nich ograniczony do spraw, które wykraczały poza kompetencje kahałów (żydowskich władz). O status autonomii dla żydowskich dzielnic Żydzi zaczęli upominać się po zakończeniu I. Wojny Światowej. Kiedy te żądania zostały przez Polskę odrzucone, Żydzi zaczęli oskarżać Polaków o antysemityzm.

II Wojna Światowa

Gdy w 1939 roku Niemcy zajęli Polskę, w niemieckiej okupacji polscy Żydzi dostrzegli swoją szansę i starali się ją wykorzystać. Rozmawiali z bezpośrednio z Niemcami; w 1939 roku żydowskie dzielnice w dużych miastach uzyskały od Niemców status autonomii. Były one zarządzane przez rady żydowskie (Judenraty). Na ich terenie porządku pilnowała żydowska policja. Żydowska autonomia w Warszawie została oddzielona od reszty miasta murem, na którego budowę pieniądze wyłożyła gmina żydowska. Poza ten mur Polacy nie mieli wstępu i nie wiedzieli, co się za nim dzieje.

Na początku wojny Żydzie nie byli mordowani przez Niemców częściej niż inni obywatele Polski. Przez pierwsze dwa lata wojny na 10 zabitych przez Niemców Polaków ginął jeden Żyd. Proporcje te odpowiadają strukturze ludności w przedwojennej Polsce. Sytuacja zmieniła się w 1942 roku, gdy Niemcy zamienili te autonomie w getta. Spędzili do nich pozostałych na prowincji Żydów i zakazali ich opuszczania. Od Judenratów zażądali dostarczenia Żydów do obozów zagłady. Żeby ratować siebie, Żydzi w pierwszej kolejności poświęcali tych, których uważali za mniej wartościowych – dzieci w wieku do 10 lat i starców powyżej 60. Selekcją tych ludzi i dostarczaniem ich na rampy kolejowe zajmowała się policja żydowska.

W niemieckich obozach śmierci ginęli w pierwszej kolejności prości, religijni Żydzi, których było ponad 80% wśród polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy nie znali języka polskiego, i którym dlatego szczególnie trudno było pomóc. Większe szanse na przeżycie mieli Żydzi zasymilowani. Część z nich uratowali Polacy, płacąc za tę pomoc śmiercią całych rodzin w razie wykrycia. Symbolicznym przykładem jest rodzina Józefa i Wiktorii Ulmów ze wsi Markowa na Podkarpaciu. 23. marca 1944 roku Niemcy zamordowali całą rodzinę Ulmów, w tym ich sześcioro dzieci w wieku od 2 do 8 lat. Wiktoria Ulma była w dziewiątym miesiącu ciąży. Zginęła razem z siódmym dzieckiem, które nie zdążyło się urodzić.

Potworny mord na rodzinie Ulmów
Story of Polish family slain with Jews they tried to save


Powyższy tekst powstał na podstawie wykładów pani Ewy Kurek, doktor historii badającej dzieje Żydów od początków ich osadnictwa na ziemiach polskich do czasu II Wojny Światowej. Wybrane wykłady:
Polacy i Żydzi. Problemy z historią

Prawdziwa historia o Żydach. Zbrodniarze i ofiary
Stosunki polsko-żydowskie